Co robi menedżer, aby poprawić swój wizerunek
Menedżerowie chwytają się różnych, czasem nawet drastycznych, sposobów, by podwyższyć swoją
skuteczność i zrobić dobre wrażenie.
Osoby zajmujące się rekrutacją przekonują, że dziś menedżer powinien być dobrym aktorem. Firmy często wysyłają pracowników, którzy mają je reprezentować na specjalne szkolenia, na których trenerzy tworzą ich image – od ubioru, fryzury, po zachowanie i sposób bycia. W stworzenie odpowiedniego wizerunku menedżerów przedsiębiorstwa są w stanie wiele zainwestować, bo czasem od gestów czy mimiki twarzy zależą milionowe kontrakty. Jak mówi Magdalena Troszka, specjalista HR, na Zachodzie to normalne, że szefowie zastanawiają się wraz ze specjalistami nad spójnym stylem firmy.
Aby poprawić swój wygląd, menedżerowie korzystają z zabiegów kosmetycznych, czasem decydują się też na operacje plastyczne. Do drastycznych form kreowania wizerunku należy usuwanie gruczołów wydzielających pot, by menedżer nie spocił się podczas negocjacji i mógł z niewzruszoną twarzą dyktować warunki. Menedżerowie poprawiają sobie też rysy twarzy, by były na przykład bardziej surowe lub zdecydowane, albo też zmieniają łuki brwiowe, tak by spojrzenie było bardziej przenikliwe, porażające rozmówcę.
Maska menedżera jest też dostosowywana do klienta czy partnera. Jak mówi Magdalena Troszka, oryginalny i wyluzowany reprezentant danej firmy, na spotkaniu z innym klientem, może już wystąpić w roli małomównego odludka. Obecnie funkcjonuje styl „na luzaka” - zdarza się, że warunki umowy negocjują menedżerowie z bujną czupryną i trampkami na stopach, zamiast lakierek. Oryginalność, która do niedawna mogła wywoływać w partnerach nieufność, jest dziś utożsamiana z młodością, siłą przebicia, pewnością siebie. Jeśli menedżer przychodzi na spotkanie ubrany ekstrawagancko, to znaczy, że nie chce wpisywać się w konwenanse i standardy, a żeby iść inną drogą, trzeba mieć wielką siłę.
Magdalena Troszka zwraca uwagę, że jednolity ubiór czy sposób zachowania zgodny z obowiązującym ugrzecznionym kanonem w jakiś sposób ogranicza lub blokuje pracowników. Osoba będzie dobrze pracować, jeśli w pracy będzie sobą, jeśli nie będzie się na każdym kroku kontrolować, korygować swego zachowania. Stąd w firmach zaczyna panować tak zwany dopuszczalny luz. Nie chodzi oczywiście o to, by nagle pracownik zaczął rzucać przekleństwami i pić alkohol w biurze, ale by czuł się nieskrępowany. Dlatego już dziś są firmy, w których szef chodzi w dresie, relaksuje się z pracownikami na siłowni w środku dnia pracy, a na półce stawia kolekcję swoich modeli lokomotyw, które przynoszą mu szczęście.
Źródło: HRNews.pl
skuteczność i zrobić dobre wrażenie.Osoby zajmujące się rekrutacją przekonują, że dziś menedżer powinien być dobrym aktorem. Firmy często wysyłają pracowników, którzy mają je reprezentować na specjalne szkolenia, na których trenerzy tworzą ich image – od ubioru, fryzury, po zachowanie i sposób bycia. W stworzenie odpowiedniego wizerunku menedżerów przedsiębiorstwa są w stanie wiele zainwestować, bo czasem od gestów czy mimiki twarzy zależą milionowe kontrakty. Jak mówi Magdalena Troszka, specjalista HR, na Zachodzie to normalne, że szefowie zastanawiają się wraz ze specjalistami nad spójnym stylem firmy.
Aby poprawić swój wygląd, menedżerowie korzystają z zabiegów kosmetycznych, czasem decydują się też na operacje plastyczne. Do drastycznych form kreowania wizerunku należy usuwanie gruczołów wydzielających pot, by menedżer nie spocił się podczas negocjacji i mógł z niewzruszoną twarzą dyktować warunki. Menedżerowie poprawiają sobie też rysy twarzy, by były na przykład bardziej surowe lub zdecydowane, albo też zmieniają łuki brwiowe, tak by spojrzenie było bardziej przenikliwe, porażające rozmówcę.
Maska menedżera jest też dostosowywana do klienta czy partnera. Jak mówi Magdalena Troszka, oryginalny i wyluzowany reprezentant danej firmy, na spotkaniu z innym klientem, może już wystąpić w roli małomównego odludka. Obecnie funkcjonuje styl „na luzaka” - zdarza się, że warunki umowy negocjują menedżerowie z bujną czupryną i trampkami na stopach, zamiast lakierek. Oryginalność, która do niedawna mogła wywoływać w partnerach nieufność, jest dziś utożsamiana z młodością, siłą przebicia, pewnością siebie. Jeśli menedżer przychodzi na spotkanie ubrany ekstrawagancko, to znaczy, że nie chce wpisywać się w konwenanse i standardy, a żeby iść inną drogą, trzeba mieć wielką siłę.
Magdalena Troszka zwraca uwagę, że jednolity ubiór czy sposób zachowania zgodny z obowiązującym ugrzecznionym kanonem w jakiś sposób ogranicza lub blokuje pracowników. Osoba będzie dobrze pracować, jeśli w pracy będzie sobą, jeśli nie będzie się na każdym kroku kontrolować, korygować swego zachowania. Stąd w firmach zaczyna panować tak zwany dopuszczalny luz. Nie chodzi oczywiście o to, by nagle pracownik zaczął rzucać przekleństwami i pić alkohol w biurze, ale by czuł się nieskrępowany. Dlatego już dziś są firmy, w których szef chodzi w dresie, relaksuje się z pracownikami na siłowni w środku dnia pracy, a na półce stawia kolekcję swoich modeli lokomotyw, które przynoszą mu szczęście.
Źródło: HRNews.pl
Pomogliśmy już
11354
Klientom
Dziś dowiedziałam się, że otrzymałam tę pracę i jestem bardzo zadowolona. Muszę nadmienić, ze CV bardzo się spodobało na rozmowie kwalifikacyjnej .
Agnieszka
Możemy pochwalić się dużą skutecznością naszego Serwisu CV - aż 90 % naszych klientów otrzymuje zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Dołącz do nich.
Pomoc
Nie wiesz jak zamówić usługę lub masz pytanie? Zadzwoń pod numer:
(058) 341 81 27






